niedziela, 28 kwietnia 2013

Dzisiejszy dzień był bardo ciekawy. Wszystko zaczęło się od porannych zakupów w Auchanie. Potem odwiedziliśmy moją siostrę w Buku. Po powrocie do domu chciałem zobaczyć co u Stefana ale nie było go w jego domku. Przeszukałem cały pokój ale go nie było. Dopiero gdy wyszedłem na dwór zobaczyłem go na trawie i zabrałem moją żabę  do domu. Potem zdałem sobie sprawę , że Stefan chce żyć na łonie natury.

1 komentarz: